science
fiction

Afrodyta


Tytułem wstępu


T

emat z pozoru wyświechtany i banalny — miłość klonowanego androida i człowieka, rzecz nie taka niezwykła we współczesnej prozie science fiction, eksploatującej wszelkie możliwe motywy. Dla autora tej mikropowieści jest on wszakże pretekstem, by zająć się ostrożną psychologiczną analizą związku olśniewająco pięknej młodziutkiej kobiety i dużo starszego od niej mężczyzny. Czy w takim stanie rzeczy chodzi tylko o wyuzdanie i seks? Co może łączyć faceta, który życie ma już za sobą i łapie jego ostatnie chwile, z naiwną laską, nieświadomą swych umiejętności i niezwykłej siły przebicia?


J

est to ponadto utwór z pewnym niepokojącym przesłaniem, wyraźnym dla bardziej krytycznego czytelnika. Konwencja sf pozwala bowiem autorowi na ukazanie tego, jak dalece będzie można w przyszłości uprzedmiotowić człowieka i zamienić go w kosztowną zabawkę. Roztacza więc wizję niewolnictwa w epoce technologicznej perfekcji, a przy tym niewolnictwa na swój sposób wyrafinowanego. Piękna kobieta z kontrolowaną elektronicznie osobowością jako pociągający «towar» daje bowiem oferującej ją firmie niewiarygodne wręcz możliwości skrytej manipulacji klientem.

Utwór ukazał się

po raz pierwszy [robocza wersja] w 2002 roku na sieciowych łamach Magazynu «Esensja». Trafił do tomu «Przyloty na Ziemię», wydanego w Chicago [USA] w 2006 r. W formacie msR jest dostępny w serwisie E-booki za free.


***

Mikropowieść «Afrodyta» znalazła nieoczekiwany ciąg dalszy w nowej powieści SF Edwarda Guziakiewicza, zatytułowanej «Hurysy z katalogu». Wspomnianą powieść autor zaczął pisać w 2007 r., wprowadzając w pierwszej kolejności do akcji drugiego uroczego klona, Irydę. Planowane ukończenie całości: 2010 r.

Zajrzyj do serwisu, poświęconego «Hurysom».